Pierwszy raz piszę takie coś (na waszą prośbę), więc proszę o zrozumienie. Jak widać po tytule. Nigdy nie byłam dobra w opowiadaniach :( Przejdźmy do opowiadania!
===
Opowiadanie dla czytelników o mocnych nerwach
Siedziałeś (bądź może siedziałaś, lepiej mi będzie zapisywać tutaj w formie męskiej) jak zwykle w domu. Wszedłeś na facebook'a i zobaczyłeś tylko jedną aktywną osobę: Lain Lain. To była twoja koleżanka z klasy, której nikt nie lubił. Ciągle na profilu miała jakieś krzyże, rzeczy związane z demonami, krwawe lalki itd. Co prawda też lubiłeś horrory, ale nie kochałeś. Zapytała się ciebie czy może wpaść jutro na twoją imprezę urodzinową, bo miałeś jutro urodziny. Powiedziałeś, że nie wyprawiasz żadnej imprezy urodzinowej - prawda była inna. Po prostu nie chciałeś, żeby przyszła bo była jaka była (emo itd.) ale nie chciałeś jej urazić.
*magia czasu*
Dzień po twojej imprezie wszedłeś znowu na fb. Lain była dostępna. Właśnie ci się przypomniało, że wstawiłeś zdjęcia ze znajomymi na imprezie urodzinowej. Lain to wszystko widziała. Zaczęła wypisywać do ciebie. W końcu ją zablokowałeś, a dziewczyna się załamała. Straciła jedynego przyjaciela (bądź przyjaciółkę). Ciebie.
*znowu magia czasu xD*
Było już bardzo późno. Postanowiłeś się położyć spać. Odłożyłeś laptopa i oczy same ci się zlepiły.
*kilka godzin później*
Obudził cię hałas. Zszedłeś na dół. Zatkało cię.
- Witaj [T.I] ^^ - odezwał się znajomy głos.
- LAIN?! CO TY TU ROBISZ?! - przestraszyłeś się.
- Nie zaprosiłeś mnie na przyjęcie.. Więc postanowiłam, że teraz urządzimy je razem! - usadowiła cię na jednym z twoich krzeseł w jadalni.
Wyjęła największy nóż, a serce podeszło ci do gardła. Myślałeś, że się zlejesz ze strachu.
- A teraz pobawmy się w ciuciubabkę! - zawiązała sobie oczy.
Podeszła do ciebie i zaczęła dźgać cię nożem. Poczułeś niesamowity ból. Wierciłeś się i jęczałeś.
- Pobawmy się w coś innego! - mówiąc to wyjęła śrubokręt i zaczęła wydłubywać ci oczy powoli i bardzo boleśnie.
Przez najbliższe godziny torturowała cię. Zobaczyłeś swoją własną wątrobę, a nawet kości, włosy itp. Wyglądałeś okropnie. Odłożyła w końcu swoje zabawki i wzięła mały nożyk.
- Chyba na dzisiaj dość tych zabaw... Szkoda, że za rok się nie pobawimy... - na jej twarz lekko padał cień, ale było widać jej psychopatyczny uśmiech. Była cała w twojej krwi. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- Dobranoc [T.I] ^^ - mówiąc to wbiła ci nóż w serce.
Na całym ciele przeszył cię ból. Sparaliżowało cię. Przestałeś się ruszać, widzieć, czuć. Byłeś martwy. Nie wiedziałeś, że tak to się mogło skończyć. Ale teraz to tylko wspomnienie, bo przecież nie żyjesz... Prawda?
===
Trochę długie, ale starałam się! Mam nadzieję, że się wam spodobało. Czeeeść~!
~ Dejmen